Określenie kurso-konferencja podano w cudzysłowiu, gdyż ostatnio tej tradycyjnej nomenklaturze nadaje się nową treść. Społecznik potrzebuje nie tylko intelektualnego wzbogacenia w kompetentnie podaną wiedzę, lecz także (a nawet nade wszystko) przeżycia w okresowym spotkaniu z kolegami i przełożonymi — tych wartości i treści, które stanowią motywację jego zaangażowania się społecznikowskiego. Tego nie dają referaty, to nie kształtuje się w toku wysłuchiwania informacji organizacyjnych i rad specjalistów pouczających zebranych. Społecznicy najbardziej potrzebują wzmocnienia wiary w sens i skuteczność tego, czemu poświęcają swój czas, utrwalenia przekonań, iż wykonują korzystną społecznie robotę — jeśli ją wykonują dobrze, że są za to cenieni. Oczywiście, na spotkaniu powinien mieć miejsce jeden lub dwa referaty, dobrze przygotowane, interesująco podane, prawdziwie potrzebne słuchaczom. Referaty owe muszą być jednak „osadzone” w atmosferze życzliwości koleżeńskiego spotkania, jakiejś atrakcji kulturalnej, musi starczyć czasu na swobodną wymianę zdań podczas spożywanego posiłku, może nawet na zaśpiewanie kilku piosenek. Rezultatem takiej „kurso-konferencji” powinien być wzrost poczucia zwartości i siły danego kolektywu społeczników. Na takim emocjonalnym podkładzie łatwiej i skuteczniej będzie pobudzać ludzi do pracy nad sobą, do uważnego przyjmowania referatów, do samokształcenia w zakresie wybranej aktywności społecznej (lektura wskazana jest przez referenta).
Kursy wakacyjne stanowią powiązanie krótkich wczasów w atrakcyjnej miejscowości (tydzień -— dwa) z kursowym przepracowaniem określonej tematyki. Duże doświadczenia w tym zakresie ma Związek Nauczycielstwa Polskiego oraz spółdzielczość (np. kursy dla opiekunów spółdzielni uczniowskich, których kilka turnusów odbywa się każdego lata w Sopocie). Uczestnicy albo nie płacą za udział w kursach, albo opłaty są niewielkie — kursy bywają traktowane przez organizującą je instytucję jako podnoszenie kwalifikacji działaczy społecznych, połączone z wyrażeniem uznania za dotychczasową pracę — w postaci krótkich gratisowych wczasów. Program kursu składa się zazwyczaj trzech składników: 1° referaty i ćwiczenia pogłębiające wiedzę umiejętności z określonego zakresu (nierzadko zdarza się przeładowanie tego fragmentu dnia, doprowadzające uczestników do nużenia, które utrudnia odbiór podawanych treści); 2° codzienne atrakcje kulturalne (spektakl teatralny, spotkanie z wybitną osobistością, film, muzeum, kilka wycieczek zapoznających z regionem itd.); 3° plaża, spacery, dolce far niente. Szczególną zaletą kursów jest to, iż uczestnicy i kierownictwo są tu ze sobą przez całą dobę, w życzliwej wakacyjnej atmosferze niespiesznych posiłków i rozmów, w czasie których można usłyszeć wiele inspirujących zdań oraz podzielić się własnymi niepokojami i satysfakcjami społecznikowskiej aktywności.
Praca socjalna i praca kulturalna — zawodowa i ochotnicza — to praca szczególna, w której fachowość zyskuje pełnię sukcesu tylko wówczas, gdy jest wsparta zaangażowaniem psychicznym pracownika i społecznika w realizowane zadania, w pomoc ludziom, których potrzeby ma zaspokajać. Uczelnie i kursy służyć mają takiemu właśnie globalnemu przygotowaniu i doskonaleniu swych adeptów.