W toku ostatnich stu lat działalność społeczna na rzecz osób, grup i warstw społecznych wymagających opiekuńczego oparcia lub oświatowej i kulturalnej pomocy ze strony odpowiednich instytucji — doznała gruntownych przeobrażeń. Rozpatrzeniu genezy tych przeobrażeń, ich etapów i form poświęcony zostanie rozdział VI tej książki. Na razie ograniczmy się do wejrzenia w podstawową zmianę, jaka objęła realizatorów działalności społecznej z ramienia instytucji opiekuńczych i kulturalno-oświatowych.
Pierwotnie byli to ludzie dobrej woli, bezinteresownie działający w stowarzyszeniach i instytucjach dobroczynności, pomocy społecznej, oświaty ludowej, upowszechnienia kultury. A więc społecznicy, którym tyle uwagi poświęcili nasi wielcy pisarze, z Prusem i Żeromskim na czele. Ich społecznikowska aktywność stanowiła splot cech wywołujących dziś mieszane uczucia zakłopotania i podziwu. Zakłopotanie wywołuje niekompetencja społeczników — nie przygotowanych lub przygodnie tylko przygotowanych do pełnienia swych zadań, a także ich „niedyspozycyjność” i nieregularność działania. Natomiast podziw wciąż żywy budzi zapał społeczników w pełnieniu służby, na rzecz ideałów narodowych, klasowych, humanitarnych — ich gorliwość, dziel- ilość moralna i życzliwość wobec tych, dla których pragnęli być użyteczni.
Przeobrażenia ekonomiczne, społeczne i kulturalne, wywierając coraz silniejszy wpływ na instytucje opieki i pomocy oświato wo-kulturalnej, spowodowały przestawienie się tych instytucji z szukania oparcia w dynamizmie sił społecznikowskich — na regularność pracy społecznej wykonywanej przez etatowy personel, dyspozycyjny w odpowiednim wymiarze godzin i w miarę możliwości odpowiednio przygotowany do swych zadań. Przez pewien czas wydawało się — i dawali temu wyraz socjologowie oraz rzecznicy administracji państwowej —- że społecznikostwo i społecznicy to już zamknięta karta w dziejach opieki i służb kulturalno-wychowawczych. Jednakże w początkach drugiego półwiecza XX w. umocniło się — zarówno w krajach kapitalistycznych, jak i socjalistycznych — przeświadczenie, iż personel etatowy pracowników społecznych nie jest i nie będzie w stanie podołać potrzebom społecznym bez rzesz wolontariuszy,, których dobrowolny akces i gorliwość zaangażowania pozwalają rozszerzać pole aktywności społecznej i — co więcej — których zaangażowanie emocjonalne w podejmowaną działalność społeczną wzmaga atmosferę poczynań społecznych dzięki tak dla nich ważnym pierwiastkom moralno-społecznym.
Potrzebę odrodzenia i wzmagania postaw społecznikowskich i pracy społecznikowskiej głoszą dziś kierownicze osobistości Polski Ludowej. Wielki jest już obecnie w naszym kraju (choć wciąż jeszcze nie tak liczny i gorliwy, jakbyśmy pragnęli) zastęp społeczników: . opiekunów społecznych, kuratorów sądowych, instruktorów harcerskich, działaczy szkolnych kół rodzicielskich, instruktorów-wolontariuszy skupionych wokół klubów i domów kultury, ludzi aktywnych w związkach zawodowych, spółdzielczości, partii i stronnictwach politycznych. Należy uświadomić sobie, iż w kraju o tak żywych tradycjach społecznikowskich, jak nasz, istnieje niemało bodźców moralno-społecznych sprzyjających wytwarzaniu w urzędach, instytucjach i stowarzyszeniach sytuacji stymulujących szerzenie się i umacnianie tendencji i postaw autentycznego społecznikostwa.
A to wszystko ma miejsce równolegle do tendencji umacniania i podnoszenia na wyższy poziom kompetentnej, zawodowej pracy społecznej. Utrwala się świadomość, iż zadania społeczne mają być realizowane przez dwa wielkie zespoły ludzkie wzajemnie się w poczynaniach społecznych dopełniające: przez zawodowych pracowników społecznych należycie do swego zawodu przygotowanych oraz przez społeczników-wolontariuszy .
W niniejszym podrozdziale pragnie się przedstawić zakres i problematykę przygotowywania do umiejętnego wykonywania swych zadań zarówno pracowników społecznych, jak i społeczników-wolontariuszy. Uprzednio wszakże należy podać kilka uściśleń terminologicznych.
W tej książce ograniczono się do wglądu w pracę społeczną tylko dwóch dziedzin: 1° opiekuńczej i socjalnej oraz 2° kulturalno-oświatowej. Inne wielkie pola aktywności społecznej (związki młodzieży, partia i stronnictwa polityczne) wymagają odrębnego potraktowania. A więc będzie tu mowa o pracownikach socjalnych i pracownikach kulturalno-wychowawczych oraz o wolontariuszach społecznych w tych dziedzinach.